Strony

05 listopada 2017

Jesienny Heidelberg.

Heidelberg zaliczamy do jednego z najpiękniejszych niemieckich miejscowości i to o każdej porze roku. My wybraliśmy się tam jesienią, co zdecydowanie spotęgowało nasz zachwyt nad miastem.




By w pełni móc podziwiać uroki tego miejsca, nie można pominąć spaceru promenadą Philosophenweg. Trasa ta zapewni nam niepowtarzalny widok na rzekę Neckar, stary most, stare miasto oraz górujący nad miastem zamek. Zamek, który powstawał od XIII wieku. Przez wiele stuleci był wielokrotnie rozbudowywany, aż wreszcie, w XVI wieku przerodził się w jedną z najpiękniejszych renesansowych budowli w Niemczech.






Heidelberg to również miasto studenckie. I jeden z najstarszych ośrodków uniwersyteckich w kraju. Pierwszy niemiecki uniwersytet został założony właśnie tutaj, w 1386 roku.




Jeśli zdarzy się tak, że będziecie przejeżdżać w okolicach, nie żałujcie swojego czasu i zatrzymajcie się w Heidelberg choć na rozprostowanie kości. Na pewno będziecie zachwyceni.


A tak wygląda jesień w Schwarzwaldzie klik

06 października 2017

Plaże na Mauritiusie.






Jakie są plaże Mauritiusa?
Rajskie.
Są naprawdę wspaniałe. Długie i piaszczyste, a w połączeniu z palmami i kolorem wody... Coż, myślę, że tak można wyobrażać sobie raj.





Wyjątkowo przypadł nam też do gustu wąski pasek lasu tuż przy plaży. Dzięki niemu, nie musimy palić się całymi dniami na otwartym słońcu, a w każdej chwili możemy ukryć się w cieniu drzewek, nadal podziwiać wodę i wsłuchiwać się w szum fal.
Niestety, plaże te są również pełne brudu naniesionego z morza...
Jeśli jednak pojedziecie do resortu, to zapewne, nie będzie Wam dane tego uświadczyć i Wasza plaża będzie czysta i zadbana.
Nie zobaczycie jednak tego, co nam się udało zobaczyć - jak cudownie na plażach bawią się miejscowi.







Plaże, szczególnie w weekendy, wypełnia muzyka, wypełniają całe klany, całe rodziny - od najmłodszych do najstarszych. Właściwie to nie do końca jesteśmy pewni, czy to rodziny, czy może po prostu sąsiedzi z pobliskich wiosek. W każdym razie autobusy ludzi, docierających na plaże wspólnie i tam spędzających swój wolny czas. Oni wszyscy wspólnie grillują, wspólnie tańczą. Dzieciaki grają w piłkę i wygłupiają się. Powiem Wam szczerze, że byłam tym widokiem zachwycona. I mimo upływającego czasu nie chciałam z tej fantastycznej plaży odchodzić. Mogłabym tam siedzieć i patrzeć na tych ludzi godzinami.




Kiedy podróżujemy gdzieś "nad morze", zawsze dziwimy się, jak mało mieszkańców wysp korzysta z plaż. Może wynika to z tego, że większość jest wykupiona pod hotele? Nie wiem, ale na Mauritiusie było zupełnie inaczej. I to było cudowne.



02 października 2017

Chiny. Świątynia w Suzhou.



Zostałam zmobilizowana do wspomnień.





Na co dzień zapominamy, że byliśmy w Chinach.
Sentyment pojawia się dopiero przy rozmowach z rodziną, ze znajomymi, z którymi rzadko się spotykamy. Wtedy zawsze padają pytania o Chiny. I po takiej rozmowie zawsze mam przez kilka dni to moje Suzhou w głowie.
Dziś wspominam świątynię w centrum starego miasta.
Xiyuan.










LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...