Strony

21 czerwca 2010

Zerknij na chińską ulicę


Na chińskiej ulicy dzieje się wszystko. Szczerze mówiąc to nawet nie wiem od czego zacząć :)
Są oczywiście sklepy, przed którymi każdy ma swój bałagan.
Są dzieci i staruszkowie.
Są stragany z jedzeniem, z napojami, pan naprawiający dętki i pani robiąca na drutach.




Są Chińczycy w tradycyjnych strojach zbierający z ulic papierki, których tu nie brakuje...
A to, co widzimy na skrzyżowaniach ulic przechodzi ludzkie, a już na pewno europejskie pojęcie. Są skutery, rowery i samochody. Każdy sobie...W każdą stronę... W każdej chwili... Nie patrząc na zmieniające się światło.... O tym zamieszaniu kiedy indziej. Dłużej.
Są też targowiska. Ze wszystkim. Rybami, kurczakami, krewetkami. Żywymi, martwymi - do wyboru. Potrawami gotowanymi i smażonymi. Można tam znaleźć krawca i szewca. Zdjęć brak, bo cofnęło mnie przy wejściu ze względu na "aromaty" unoszące się w powietrzu, spotęgowane upałem.
Są panowie "do wynajęcia". Wyposażeni w rowery i cały ekwipunek potrzebny do robót - jakichkolwiek, gdziekolwiek. Wolni strzelcy.


I policja. Pilnująca porządku przy każdym większym skrzyżowaniu. I mimo sygnalizacji kierująca ruchem w godzinach szczytu. Gdy się zmęczą, mogą odpocząć w budce.


Doświadczeń i obserwacji zapewne wkrótce mi przybędzie.

A ja przypominam o książce, którą dla Was mam. Zachęcam do wpisywania się. Tutaj.

7 komentarzy:

  1. no na pewno można się nabawić zawrotu głowy! Te kolory, ci wszyscy ludzie ... tyle się tam dzieje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miasto tętni życiem bez dwóch zdań :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja tak bardzo marzę o Chinach, ale już wiem, że marzenia się spełniają!!! nie mogę się doczekać! mniam mniam mniam :) poproszę o więcej food foto?!

    OdpowiedzUsuń
  4. Magdaleno, masz rację-zawrót głowy!

    Poradnik domowy - racja! :)

    tomasz, będą i food foto :) obiecuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. niemal czuję te zapachy;)) Ale to ciekawe,poznawać Chiny od tej właśnie strony,nie według przewodnika dla turysty;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj! Przeglądając Twoje zdjęcia , przypomniała mi się fotografia, którą przesłała mi, przyjaciółka (właśnie z dalekich Chin).Pamiętam ,że był to cudaśny rower z doczepionymi skrzynkami, workami i czego tam jeszcze nie było....wielkie kwiaty doniczkowe (nie mam pojęcia jak zamocowane) i kwiaty cięte...ten cały straganik wyglądał komicznie...a całość podsycał komentarz koleżanki-Mobilna Kwiaciarnia

    OdpowiedzUsuń
  7. moim marzeniem co do podróży jest Francja :D i nie marzy mi się wieża czy też inne wspaniałości Paryża... chciałabym zwiedzić w rozkwicie południową stronę, piękno winnic i wyrobu wina... ohhhh to moje najskrytsze marzenie
    mam jeszcze drugie całkiem przyziemne ;) mianowicie byłam raz z wycieczką na ogrodach Sansusi w Poczdamie i również zakochałam się w ich pięknie!!! wczesna jesień musi tam wyglądać niewyobrażalnie pięknie

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...