Strony

09 sierpnia 2010

Kolorowych snów :)


Każdego dnia zadziwiają mnie zachowania Chińczyków.
Każdego dnia odkrywam coś nowego.
Jednak to, co wzbudziło moje zainteresowanie już na samym początku pobytu, nadal przykuwa moją uwagę.
Nawet nie wyobrażacie sobie, w jakich to miejscach Chińczycy potrafią zasnąć.
Wydawałoby się, że najlepszym miejscem do tego jest dom i własne łóżko. Oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy to przymykamy oko w pociągu, autobusie czy na plaży.
Ale czy chińscy ludzie w ogóle nie sypiają w nocy?
Bo powiedzcie sami, czy przyszłoby Wam do głowy zasnąć...

w centrum handlowym... (no, może panów bym tutaj zrozumiała ;) )




w kinie...


w parku rozrywki...


tudzież w zwykłym parku...


w McDonalds...


w pracy...
 



na przystanku...


w hotelowym lobby...


czy pod mostem, bo akurat tutaj jest kawałek cienia...


Odnoszę wrażenie, że Chińczycy zasypiają w momencie, kiedy tylko usiądą i mają na czym oprzeć głowę (choć chyba niekoniecznie...).

Moja galeria przygotowana dla Was to, wierzcie mi, jedynie namiastka tego co zobaczyłam na żywo.

17 komentarzy:

  1. Ty widzialas tych śpiochów!? to Tojwe zdjęcia?!
    ale jaja normalnie... nieźle nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje zdjęcia, moje :) a śpiochów tu pod dostatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hhehe dobre no albo są tak zapracowani i padają jak muchy jak tylko jest okazja do spania albo to taka beztroska chce mi się spać to kładę się czemu nie. I swoją droga że oni się nie boją tak kimać byle gdzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. śmiac mi się chce.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ci pod mostem mnie rozwalili! te karimaty! jakby byli na to przygotowani! Na spanie gdziekolwiek! :)
    czadowo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! I świetne zdjęcia! Szkoda, ze u nas nie ma w zwyczaju przymknąć oko gdziekolwiek, jak już lecisz z nog... Tylko bezdomnym uchodzi :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne te śpiochy :) Może to wyraz wyluzowania? No albo niewyspania. Gdybym wiedziała że za dnia będę mogła się zdrzemnąć np podczas zakupów to po co spać w nocy? Trzy drzemki za dnia i całą noc mam na inne pożyteczne sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poradnik Domowy, też się właśnie zastanawiałam, czy oni się tak nie boją, że ktos ich okradnie czy coś. Ale może tu tak po prostu jest i nikt nikogo nie okrada, jak ktoś odpoczywa ;)

    asiejko-do woli :)

    Magdaleno, może noszą te karimaty zawsze, w-razie-czego :)

    itsme, dziękuję! a może modę taką trzeba wprowadzić i u nas?

    Yba, kompletnie powiem Ci nie wiem o co chodzi!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się z tymi kradzieżami - podobno to jest baardzo bezpieczne państwo, kary za kradzież są tak wysokie że po prostu mało komu przychodzi to do głowy (byłam kiedyś na spotkaniu z podróżnikiem, który przejechał Chiny rowerem i dopiero jak wyjechał poza granicę Chin to go okradli)

    A co do tego snu, wcale się nie dziwię - jeśli widzieliście film "Chiny w kolorze blue", gdzie ludzie zasypiali na stertach dżinsów (dostępne na youtube, fajny film) widocznie każda sekunda jest cenna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowite! :)
    A wiesz że Japończycy mają dokładnie TAK samo? :D Ja zasypiam tylko w metrze jak wracam z pracy (brak tlenu) :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieźle...!!! Dorosłych jestem w stanie zrozumieć, ale maluchy...???
    Pozdrawiam Emmo:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Buaha dobre;).
    Chociaz podziwiam, bo ja mam problemy zasnac w łóżku, a co dopiero w tych wszystkich lokalizacjach;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Atria C. też słyszałam, i sama odnoszę takie wrażenie, że jest tutaj bardzo bezpiecznie. A co do filmu, widziałam, no ale tam to można było zrozumieć zmęczenie, ale w parku rozrywki?! ;)

    Polka, kurczę, może po prostu to typowie dla Azji, a nie tylko dla Chin?

    Ewelajna, no widzisz, od małego się uczą, że można spać wszędzie ;)

    Ula, też bym nie potrafiła zasnąć gdzie popadnie, nie ma to jak własne łóżko!

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj, przypadkiem znalazłam Twojego bloga, bardzo ciekawy! od razu rzucił mi się w oczy post o śpiochach! otóż na mojej poznańskiej medycznej uczelni mamy również wydział anglojęzyczny dla obcokrajowców i studiują tu także przybysze z Azji. Podczas studiów nierzadki był widok śpiących tajskich studentów podczas nawet kilkuminutowych przerw w zajęciach! oni po prostu siadali, często z kanapką w dłoni, pochylali głowy do przodu i już spali!! czasem też na stojąco, gdy krzeseł nie było! albo regularne drzemki w tramwajach:) nawet nasi asystenci i wykładowcy na to zwracali uwagę, to było fenomenalne!;)
    pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia w tym dalekim kraju:)

    OdpowiedzUsuń
  15. doktor w kuchni, mój mąż opowiada, że w pracy też im się to zdarza! ja pierwszy raz to zobaczyłam w Niemczech, kiedy elegancko ubrany Chińczyk, widać, że biznesmen, zasnął sobie na ławce. Wtedy się zdziwiłam, teraz już nic mnie nie dziwi.

    elfka, muszę się w końcu jakoś dowiedzieć o co w tym chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. oj heheeee ale się uśmiałam bo często widzę jak mój sąsiad chińczyk zasypia na siedząco i mam z tego niezły ubaw
    widzę, że to u nich normalka :)))))

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...