Strony

06 października 2010

Napraw ciąg dalszy


Właściwie to nie wiem od czego zacząć :)

Poznajecie tego pana?


Wpadł dziś na drzemkę...

A tak poważnie, po ostatniej wizycie panów elektryków światło owszem, działało, przez jakieś 2 kolejne dni. Po czym padło. Bo tak. Przez telefon usłyszeliśmy, że tym razem, w przyszłym tygodniu (dziś) przyjdą do nas do domu PROFESJONALNI ELEKTRYCY. Przyszli. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy Profesjonalnymi Elektrykami okazali się ci sami co ostatnio, co poprzednio, do których ja już po prostu nie mam siły... panowie elektrycy...
Na szczęście dziś, w katorgach wspierał mnie Niedźwiedź, a właściwie przejął kontrolę nad śpiącym panem i jego kolegą. Ja tylko "przyłapałam" pana na spaniu, [z nogami na moim obrusie!!!] A później zamknęłam się w sypialni i nie wystawiałam nosa czekając, aż moi ulubieńcy zrobią co mają zrobić i pójdą. Dowiedziałam się też przed chwilą, że wiele mnie jednak ominęło! Pan elektryk kibicował Niedźwiedziowym rozgrywkom footbolowym na Nintendo. Zapytał ładnie czy może usiąść na kanapie i wydawał się siebie okrzyki godne prawdziwego kibica. Pewnie dlatego Niedźwiedzia polska reprezentacja jest teraz najlepszą z drużyn. Szkoda tylko, że wirtualnie...
W każdym razie światło działa. Ulubieńcy poszli. Oby nie wrócili. Choć mają, bo w łazience u nas też coś nie halo. Ach... te Chiny :)


10 komentarzy:

  1. anielska cierpliwość jest tutaj potrzebna! ogromna!

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany! Co za historia! No nie wiem - śmiać mi się chce, choć w sercu ogromnie współczuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. z takimi elektrykami nie miałam nieprzyjemności ale z innymi tego rodzaju fachowcami owszem;/
    Współczuję,oby już wszystko było ok;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No jakby się trzeci raz musieli pojawić to chyba bedziesz im musiała osobna sypialnie przygotować! :-D Trzymam kciuki żeby się już światło nie buntowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy6/10/10

    te nogi na stole to przesada:/
    karolcia

    OdpowiedzUsuń
  6. pełny profesjonalizm. Obrusik piękny, mam nadzieję, że pozostał czysty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ała, obrus!!! No i proszę, gdzieś jest gorzej niż u nas... przynajmniej pod tym wzgledem :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. nie ma jak to pełen profesjonalizm i fachowa siła!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Magdaleno, oj tak :)

    Anno-Mario, ja też już nie wiem, czy śmiać się czy płakać...

    skarbek, niestety nie zanosi się na ok...

    Anik, a wiesz właśnie się nad tym zastanawiałam, bo światło wieczorem jest a rano nie, więc powinni to sprawdzić hehe

    Karolcia, co poradzisz, jak właśnie tak mu było wygodnie :P

    folkmyself, :))

    Venea, czysty czy nie i tak wolę go wyprać ;)

    itsme, teraz wiem, że już nic mnie nie zaskoczy, no chyba, że tutaj...

    elfii, profesjonalizm, to jest to czym bije od tych panów na kilometr ;)

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...