Strony

17 listopada 2010

Perły


Wiem, wiem... zaniedbałam Was strasznie. Obiecuję, postaram się pisać częściej.
Na przeprosiny zabieram Was w świat pereł.


Miałam okazję przyjrzeć się procesowi łowienia pereł oraz przetwarzania ich w biżuterię. Wrażenia - zapierające dech w piersiach.

Na początek musimy wyłowić muszle z siatek zawieszonych na linie, która dzięki plastikowym butelkom utrzymywana jest na powierzchni wody. W każdej z siatek znajdują się po 2-3 małże, które hodowane są jedynie dla pereł.





Muszle otwiera się i opróżnia z pereł. Nigdy nie wiadomo, co znajduje się w środku. Liczba pereł we wnętrzu muszli może wahać się od 3-30, mogą być różnych rozmiarów, kolorów i kształtów.



Po osuszeniu pereł następuje ich dokładna selekcja. Niesamowite! Tyle pereł w jednym miejscu... i Chinki, rozdzielające perły (wszystko robione jest ręcznie). I wiecie co? Wydaje się, że robią to bez najmniejszego zawahania, w ułamek sekundy...








Do tworzenia dziurek w perłach istnieje specjalna maszyna:





W Suzhou jest wielkie centrum, zwane 'perłowym miastem', gdzie stoisk z perłami jest niezliczona ilość. Choć na perły można natknąć się wszędzie. Dostaniemy kolczyki, naszyjniki, pierścionki, przywieszki, bransoletki, w najróżniejszych kształtach, kolorach, rozmiarach :) I warto się za nimi tutaj obejrzeć, bo ceny są bardzo przystępne.

Kilka rzeczy, które warto wiedzieć o perłach:
* dzielą się na słodkowodne i morskie (te drugie dużo droższe)
* na rozwój perły czeka się od 3-7 lat
* perły segreguje się wg:
          koloru ( biały, czarny, kolorowy )
          kształtu ( piłka, ryż, gruszka, łza, chleb i nieregularne )
          połysku ( nowe - błyszczące, stare - przyciemnione )
          wagi /w karatach ( 0,3; 0,3-1,5; 1,5-15; powyżej 15 )
* obecnie największym producentem pereł są... Chiny :) które odpowiadają za 95% produkcji światowej!
* perły uważane są za zdrową biżuterię, dzięki zawartym w sobie aminokwasom - mają dobry wpływ na wzrok, koją nerwy, a pył perłowy może być wcierany w skórę twarzy i ciała



Jak dbać o perły:
* po każdym noszeniu perły należy przetrzeć
* do czyszczenia pereł używamy delikatnego mydła i wody
* perły nie powinny być noszone w nocy
* pereł nie należy nosić z inną biżuterią - może to spowodować ich zarysowanie
* pereł nie narażamy na wpływ promieni słonecznych, może to spowodować utratę ich koloru

A tak mieszka nasz żółw... takiemu to się powodzi... ;)

24 komentarze:

  1. no żółwik ma swoje perełki? ale szczęściarz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjne :) aż się chce zanurzyć dłonie w tych niezliczonych ilościach pereł...i te Chinki jak kopciuszki przebierające małe kuleczki......:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna relacja!
    Przyznaj sie skusiłaś sie na sznur?

    OdpowiedzUsuń
  4. To jedna z najbardziej niezwykłaych rzeczy, jakie widziałam w życiu... niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  5. Emmo - niesamowita, wyczerpująca relacja:) Dzięki Tobie jestem bogatsza o takie wiadomości:) Ciekawa jestem tylko dlaczego w nocy nie można ich nosić?
    Serdeczne i ciepłe pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. fantastyczne zdjęcia:) Nie miałam pojęcia, że to tak wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Magda, no szczęściarz z niego, nie ma co :)

    Anik, udało mi się zanurzyć, super!

    folkmyself, przyznaję - skusiłam :) choć pereł nie lubię, uznałam jednak, że jak nie kupię tutaj to już się nigdy nie dorobię ;)

    itsme, przyznaję!

    ewelajna, no też nie wiem dlaczego, mi to się właśnie kojarzą z wieczorowymi wyjściami...

    Iva, dziękuję, ja wcześniej też zupełnie nie

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo piękna foto relacja, i tyle ciekawostek, muszę podesłac link mojej mamie, ona lubi perły. Hmmm chyba sobie zafunduję sznur pereł, tak dla zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjny żółwik :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochanie, wiesz, musisz mi kupić sznur pereł, albo najlepiej cały komplet, takie lekarstwo! :) biedni faceci hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj :)
    Choć zazwyczaj nie komentuję, uwielbiam czytać Twojego bloga. Chiny są dla mnie krajem nie do wyobrażenia.
    Świetny jest post o perłach.
    Zaraz umieszczę do niego link na swoim blogu, we wpisie o perłach właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Napisałam komentarz, ale widzę, że go nie ma. Super blog. Czytam go od samego początku :)
    Właśnie dodalam u siebie link do tego ciekawego wpisu o perłach.
    Jest tu:
    http://sarmatix.blogspot.com/2010/09/pery-pearls.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy18/11/10

    hej, widze ze nareszcie masz komputer i jestes na miejscu:) babcia opowiadala o tych perlach:) czekam na relacje mailowa!
    Tak jak wyzej dziewczyny pisaly, mnie rowniez bardzo podoba sie ten post :) za perlami nie przepadam, ale super wiedziec skad sie wziely no i widziec takie rzeczy na zywo! :) pozdrawiam!
    karo ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Emmo!
    Twój blog jest absolutnie fantastyczny! Tyle ciekawostek w jednym miejscu. Lubię tu zaglądać:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Emmo...jestem pod wrazeniem,nigdy wczesniej nie natknelam sie na tak piekne zdjecia i wyczerpujacy opis produkcji perel...zawsze jakos inaczej to sobie wyobrazalam...osobiscie nie nosilabym perel,ale podoba mi sie ich ,,produkcja,,i same perly w koszach wygladaja przepieknie.

    OdpowiedzUsuń
  16. choć nie przepadam za perłami, i nie mam potrzeby ich posiadania, przyznaje, że taka ich ilość robi piorunujące wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  17. Sarmatix, komentuj komentuj :) i dziękuję za link do mnie

    karo, no może jak przyjedziesz, to zobaczysz :)

    Joanno, dziękuję bardzo za miłe słowa! Dawaj o sobie znać częściej

    Ewam, elfii, dziękuję, ja też nie przepadam za perłami, ale, jak mówisz, produkcja robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  18. Emmo, świetny wpis!
    Zastanawia mnie czy te małże tylko raz w życiu wytwarzają perły i umierają? Czy może żyją sobie dalej i produkują kolejne perły?

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny reportaż Emmo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Emmo, to jeden z piękniejszych wpisów jakie ostatnio czytałam! Ja bardzo lubię perełki, dodają zwykłej kreacji szyku:) Zakochałam się w tych zdjęciach i zdaje mi się, że lista moich marzeń właśnie uległa wydłużeniu;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Yba, że tak powiem, są 'jednorazowego użytku'

    Elle, dziękuję

    nati, bardzo mi miło! i cieszę się, że trafiłam w Twój perłowy gust :)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetna relacja, zazdroszczę ci tych wrażeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. wspaniałe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  24. jukejka, MaLa, dziękuję, za miłe słowa :) i za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...