Strony

13 sierpnia 2011

Co można znaleść w chińskim supermarkecie...



Chiński supermarket to jedno z miejsc, które nadal mnie zadziwia.
Pomijam tutaj tłumy ludzi pojawiających się w nim z całą rodzina, by sobie odpocząć, w upalne dni schłodzić w klimatyzowanym pomieszczeniu.
Pomijam ogrom tutejszych supermarketów, w których można znaleźć dosłownie wszystko i spędzić w nich co najmniej pół dnia.
Pomijam ławeczki, które znajdują się w środku sklepu.
I pomijam bałagan, jaki jest między półkami.
Ach, jakże zapomniałabym, że pomijam przy tym również siusiające na środku sklepu dzieci. Czasem do kosza, czasem na podłogę ;)

Mam na myśli jednak różne produkty spożywcze.
Najbardziej śmierdzącym, ale równocześnie najbardziej interesującym działem supermarketu jest dział z tzw. przeze mnie "żyjątkami".


Sami popatrzcie, co można w takim miejscu znaleźć :)
Pomijam również, że produkty te wystawione są na środku sklepu, bez opakowań i tego typu rzeczy, mmmm same zarazki. Pyszka!












14 komentarzy:

  1. O mato z córką! Nie gotuję dziś obiadu!

    OdpowiedzUsuń
  2. az się niedobrze robi !!
    ale że żółwie też są do jedzenia ????

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy13/8/11

    Te gęsi na pierwszym zdjęciu wyglądają na szczęśliwe - takie uśmiechnięte.

    OdpowiedzUsuń
  4. gocha, ups, przepraszam, mam nadzieję obrzydzenie już minęło i zaczęłaś normalnie jeść ;))

    etrala, oczywiście!

    anonimowy, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko! a te żółwie to niech uciekają jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje mi się, że te żółwie to się ruszać nie mogą takie są spasione ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejjjkkuuuuuu...ja to sie zwierzatek nie boje i nie brzydze ale to jest zupelnie inna planeta;)

    OdpowiedzUsuń
  8. oo fuu!nie wygląda to fajnie :/
    Emmo, mam jedno pytanie. Czy powinnam już czekać na przesyłkę-niespodziankę? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszko, Chiny to inna planeta :)

    kejti, taaaaaaak, czekać czekać!

    OdpowiedzUsuń
  10. w takim razie cierpliwie czekam :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Biedne żabki i żółwiki :(
    A dzieci sikające wszędzie mnie już totalnie rozbroiły ...

    OdpowiedzUsuń
  12. A pokażesz coś wyglądającego apetycznie? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A gdzie sanepid ? - chciałoby się zapytać...
    I jakoś żyją...
    W każdym razie nie chciałabym zbyt często chodzić w takie miejsce - na zakupy, na "swoje" półki i.... zmykam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Emmo, dziękuję za odwiedziny u mnie. Zaintrygowało mnie to, że wspomiałaś w komentarzu o Chinach, bo samam tam kiedyś mieszkałam przez ładnych parę lat. Teraz sobie oglądam obrazki u ciebie i wspominam... I zatęskniłam też za prawdziwym chińskim jedzeniem. Mnie podobały się żywe stworzenia w supermarketach, no bo czy można mieć lepszą gwarancję świeżości produktu? Ale sikające wszędzie dzieci i ludzie-plujki to zupełnie inna historia. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...