Strony

31 maja 2011

Miejsce warte powrotu.


W czasie pobytu w Pekinie jedliśmy bardzo różne rzeczy. Od bardzo dobrych zaczynając, na bardzo nietypowych kończąc. Dziś ta pierwsza część naszych pekińskich posiłków. O wiele smaczniejsza i zdecydowanie lepiej wyglądająca, niż część druga, która już niebawem.



Kochani, restauracja, która podbiła moje serce.
W której kelnerzy mieli bardzo oryginalne stroje.
W której dania wyglądały niesamowicie i tak też smakowały.
W której mogłabym siedzieć godzinami.
Do której na pewno wrócę, jeśli tylko będę jeszcze raz w Pekinie.
I, w której pani kelnerka wiedziała, co to wegetarianizm! (po raz pierwszy w Chinach...)
Spójrzcie tylko, jakie pyszności nam tam zaserwowali.
I wybaczcie z góry, że narobiłam Wam smaka :)










28 maja 2011

Szkraby


Komu z nas nie podobają się chińskie dzieciaki? Ja nie znam nikogo takiego. I sama uważam, że są przeurocze!

Powiem Wam, że tak samo Chińczycy myślą o naszych dzieciach. Jeśli podróżujesz z dzieckiem po Chinach, wyprawa ta nie będzie należała do najłatwiejszych - prawdopodobnie każdy będzie chciał dotknąć Twoją pociechę i zrobić sobie z nią zdjęcie :)

Kochani, przedstawiam Wam najmłodsze pokolenie Chin.










19 maja 2011

Piękno Jangcy


Długo kazałam Wam czekać na kolejne chińskie krajobrazy.
Nie gniewajcie się na mnie.
Dziś zaserwuję Wam same rodzynki z naszej ostatniej podróży.




Przez kilka dni kwietnia, byliśmy w rejsie po rzece Jangcy. Widoki wspaniałe! Czas spędzony cudownie. Nawet nie spodziewaliśmy się, że tak bardzo brakuje nam kontaktu z naturą. A gwieździste niebo cieszy nas, jak nic innego.
Naturo, przybywaj!








Jangcy.
Największa w Chinach i trzecia najdłuższa rzeka świata. Swą wędrówkę rozpoczyna na Wyżynie Tybetańskiej, wije się dalej przez ponad 6300 km i znajduje ujście w Morzu Wschodniochińskim, tuż koło Szanghaju.
Najprzyjemniejszym dla oka odcinkiem rzeki są Trzy Przełomy* - Qutang (8 km), Wu (40 km) i Xiling (80 km), ciągnące się przez niemal 200 km między miastami Chongqing a Yichang. Tam właśnie byliśmy. I nie tylko my, bo skoro wszyscy uważają, że super, to możecie domyślić się, jak wspaniała natura zostaje wyparta i przytłumiona przez biznes turystyczny.
Mimo wszystko, to trzeba zobaczyć.
Wspaniałe góry zapierają dech w piersiach, a my kolejne miejsce z serii "must see" mamy odhaczone.














*krajobraz ten uległ zmianie w 2009 roku, ale o tym przy innej okazji

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...