Strony

02 lipca 2012

Kto by pomyślał :)



Kiedy pisałam pierwsze posty na "Emmie", myślałam, że w tej chwili już nas tutaj nie będzie.
Tymczasem minęły dwa lata, a my nadal nie pakujemy walizek.
I nie będziemy ich pakować jeszcze przez dłuższy czas.
Od czasu pierwszego posta zmieniło się bardzo wiele.
Doceniam zmiany w nas i w naszym życiu, cieszę się, że pobyt tutaj daje nam tyle nowych doświadczeń. 
Choć tęsknię za Europą, szczególnie w okresie letnim, cieszę się, że moja przygoda z Chinami jeszcze nie dobiegła do końca. 
W końcu jeszcze tyle mam Wam do opowiedzenia!
Dziękuję, że jesteście ze mną przez cały ten czas. Z Wami ta podróż jest przyjemniejsza!

Emma.


11 komentarzy:

  1. Emma, cieszę się znów jesteś:)
    Niech będzie tak, aby było Wam dobrze!
    Serdeczności na chińskie lato!
    p.s Zastanawiam się nad "Blondynką w Chinach"... Pewnie kupię...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam! Ale żeby coś powiedzieć muszę dokładnie przeczytać ;)
      Chińskie lato bezlitosne! Niestety!
      Ściskam serdecznie.

      Usuń
  2. ja tam bym chętnie zamieniła islandzkie lato na chińskie ale los mi dał za to islandzką zimę zamiast polskiej :) a po prawdzie to islandzka zima jest o wiele łagodniejsza od polskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to ciekawe, bo porównując zimy, mimo iż temperatura rzadko spada tutaj poniżej 0°C, ta pora roku jest tutaj o wiele trudniejsza do przetrwania...

      Usuń
  3. Rozumiem, że w Chinach upały jak i w Polsce. Ale mam pytanie o pogodę we wrześniu, bo wybieram się do Chin z wycieczką. Czy wtedy jest chłodniej, da się wytrzymać? M.in. będę w Pekinie i Szanghaju.\Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzesień i październik to najprzyjemniejsze miesiące do zwiedzania Chin, no i jeszcze kwiecień, maj. Najgorsze przeżywamy teraz, więc nic się nie martw! :)

      Usuń
  4. Anonimowy7/7/12

    Cieszę się że dalej będziesz się z nami dzieliła tym "dalekim zakątkiem świata"

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, wiesz jak ja się cieszę:)))) To dla mnie póki co jedyna możliwość zobaczenia tego "co tam". Mój K. był w ubiegłym roku w Wietnamie i zachłysnął się Azją...może kiedyś wybędziemy razem. Marzy nam się podróż z dziećmi, ale zastanawiam się, czy to realne z takimi bąblami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety o podróżach z dziećmi mogę powiedzieć... NIC! :)
      ale w takim przypadku może zaciekawi Cię blog, na który ostatnio się natknęłam: http://dziecizwrotnika.com/ oni podróżują całą rodziną. No i do zobaczenia w Azji :))

      Usuń
    2. O fajnie! dzięki! Mam nadzieję, ze do zobaczenia;) na razie to plany...ale to ju pierwszy krok, prawda?;)

      Usuń
    3. plany są najważniejsze! :)
      uściski

      Usuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...