Strony

02 listopada 2012

Xintiandi.


Jest taka dzielnica w Szanghaju, gdzie zatrzymał się czas.
Xintiandi. Francuska dzielnica.
Pełna uroczych restauracji, sklepików i barów. 
Jest jedną z ulubionych dzielnic obcokrajowców mieszkających w Szanghaju i okolicy.
Dlatego, że na Xiantiandi choć przez chwilę można poczuć się jak w domu.
Bez ruchu ulicznego, tłumu ludzi. Pośród starych drzew.
Warto również odwiedzić muzeum Shikumen, czyli typowej zabudowy starego Szanghaju i poczuć klimat tamtejszych czasów.
Cudownie!

















W sąsiedztwie tego uroczego zakątka znajdziemy stare, kiedyś zapewne równie piękne zakątki.
Przygotowane do rozbiórki.
Bo stare ustępuje miejsca nowemu...





14 komentarzy:

  1. I ten kontrast...który widać.

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie, te platany, budynki (z fotki nr 2 musi mieć niesamowita ilość okien i światła :) jak przeniesione z Europy i te stare, które muszą ustąpić nowym, brzydszym, ale bardziej ekonomicznym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smutne to, że w Chinach nadal nie docenia się starego...

      Usuń
  3. ależ długo cię nie było..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obiecuję poprawę!
      uściski!

      Usuń
  4. w Chinach to bez suszonego prania nie da rady ;-)
    tam suszą wszędzie

    no tam nas nie wzięli
    a klimatycznie faktycznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to miejsce mi się wyjątkowo podoba! w centrum rozbiórki pranie musi być niezwykle pachnące i świeże :)

      Usuń
  5. Faktycznie, Szanghaj na pierwszych zdjęciach przypomina Paryż! Dziękuję za posta, miło wiedzieć, że i tam można zobaczyć pięknie kamienice i choć przez chwilę poczuć się jak w Europie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. hmmm...nie moje klimaty, zupełnie nie moje. Mimo, iż bez podróży żyć nie mogę to jakoś daleka Azja jest na końcu travel listy. Kiedyś rozmawiając ze znajomym na te tematy powiedział, że Chiny to najciekawszy kraj, na moje pytanie dlaczego odpowiedział "bo tam ludzie nawet długopis inaczej trzymają".
    Chętnie pozaglądam w tamte okolice świata poprzez Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, z tym długopisem to jakoś nie zwróciłam uwagi, ale teraz się przyjrzę na pewno :)
      u nas Chiny też nigdy nie były w planach nawet tych podróżniczych - to tylko lost tak płata figle :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Jakże klimatyczne i przepiękne zdjęcia, gratuluję! Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, pozdrawiam również!

      Usuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...