Strony

08 stycznia 2013

Mlecznie. Mlekowo. Jogurtowo.



W chińskim supermarkecie można znaleźć wiele...
Wszystko.
I nic.
Najmniej miejsca zajmują półki z nabiałem.
Chińczycy nabiału nie jedli nigdy, uczą się tego dopiero teraz.
Zapomnij więc o serze, maśle, jogurcie.
A przynajmniej o możliwości wyboru.
Masła chińskiego jest jeden rodzaj.
Jogurty są owszem, pitne i słodzone.
Sery - topione. Rodzaje dwa! :)
O wszystkich innych produktach, które teraz przychodzą Wam na myśl, zapomnijcie - w chińskim sklepie ich nie znajdziecie.
No może prócz mleka. Można je kupić wszędzie.
Nawet mleko Wypasione z Polska ;)



11 komentarzy:

  1. Lubię ten japoński majonez Kewpie :) Ciekawe, czy wersja chińska jest taka sama, ten sam skład?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za nabiałem mi się tęskni najbardziej:D


      pozdr

      Usuń
  2. już wiem dlaczego mi ich żarcie smakuje, bo nie lubię nabiału ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypasione naprawdę jest w chińskich sklepach??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Jakież było moje zdziwienie!

      Usuń
  4. Bo nabiał wg medycyny chińskiej nie jest dla nas najzdrowszy, nie powinniśmy go jeśc, nie przyswajamy, zaśluzowuje tylko organizm. Mądry naród AA

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypatrzyłam serek z krówką:)i masło Lurpak:)
    Emmo, najlepszego na nowiuteńki rok!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, ze mnie tam nie ma /smiech/
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytalam kiedys, ze 95% Chinczyków ma nietolerancje laktozy, wiec moze dlatego? :-) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...