Strony

27 czerwca 2013

Masz ochotę spędzić dzień w piżamie? Nie krępuj się!

Coś, co mimo mojego bardzo już długiego pobytu w Chinach nadal mnie razi to piżamy.
Piżamy, które Chińczycy, a zwłaszcza mieszkańcy Szanghaju i okolic, uważają za normalny strój.


Wracają po pracy do domu i przebierają się.
A później wychodzą na spacer...
W piżamie.
Często zdarza się, że w ciągu dnia, spotykasz kobiety w supermarkecie robiące zakupy...
W piżamie.
Ludzi, wychodzących na spacer z psem...
W piżamie.
I tak dalej.
Piżam u nas na ulicy pod dostatkiem.




 Zimą, aby nie zmarznąć, piżamy są specjalne - ocieplane.


W 2010 roku, tuż przed Expo szanghajski rząd zabronił ludziom noszenia piżam w miejscach publicznych. Policjant widząc kogoś w piżamie nakazywał wracać do domu i się przebrać.
Dla Chińczyków jednak jest to normalne i wygodne, dlatego nie spotkało się to z akceptacją społeczeństwa.
Choć podobno się to zmienia...



32 komentarze:

  1. No to wkrótce i nad Wisłą będą modne piżamy ;)
    A w sumie to lepiej że chodzą w piżamach niż bez...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, trzeba szukać pozytywów, ale oby nie zawitała do nas ta moda!

      Usuń
    2. Przypomniało mi się jeszcze z babcinych opowieści, że Rosjanki które przyjechały w 1944 roku do prawobrzeżnej Warszawy z wojskiem sowieckim, kupowały koszule nocne na bazarze Różyckiego i paradowały w nich jako w sukienkach... Ale to chyba miało trochę inne podłoże... ;)

      Usuń
    3. też mi to babcia opowiadała ;-)

      Usuń
  2. nasi hipsterzy jeszcze do tego nie dojrzeli, a Chińczycy już odkryli dobrodziejstwa piżamki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie już odkryli, tylko z zamierzchłych czasów im się ostało ;)
      ja jednak wolałabym, by hipsterzy tego trendu nie przejęli, i by piżamy pozostały w domach :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Zapewniam Cię, że ta moda to nie tylko okolice Szanghaju:)
    też mnie to razi...


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo w internecie znalazłam, ze to właśnie dość typowe dla Szanghajczyków, ale wcale się nie dziwię, że to wszędzie tak.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. To dziwny zwyczaj...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  5. Emma jak u ciebie jeasno się zrobiło..:)

    Ten pizamowy styl...:) Najbardziej mi się rzucił w oczy w Wietnamie na wyspie Cat Ba - to taka piżamowa wyspa..:) A moda dociera już i do mojej deszczowej wyspy. Zauważam juz szkockie kobitki w pizamach na porannych zakupach w osiedlowym sklepiku, czy na spacerku z psem. Na razie tak nieśmiało narzucają na góre sweter czy jakiś żakiet, ale flanela rządzi..:-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory wakacyjne na przekór aurze :)

      Straszysz z tymi piżamkami! No ale może i faktycznie i nas to czeka, ta moda?? o zgrozo!
      Ja jak muszę za wcześnie z psem na szybkie siku, to też czasem nieśmiało zarzucę tylko coś na siebie, no ale w Chinach jestem to co komu za różnica haha

      Usuń
  6. W Irlandii to również nie nowość, ale raczej noszą je młodzi ludzi i na krótkie wypady np. do sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czy siak, według mnie to dziwna moda...

      Usuń
  7. O kurczę, w Anglii często widziałam "piżamowców" robiących zakupy w marketach, ale Chiny to już pobijają wszystko. Odpada problem w co się ubrać, poprostu trzeba zostać w piżamie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wystarczy kupić kilka piżam i proszę zamiast się przebierać to jest jeden strój na cały dzień :) jaka wygoda!

      Usuń
  8. Parę lat temu, kiedy pierwszy raz zobaczyłam laske w piżamie i kapciach na zakupach w centrum handlowym, nie mogłam uwierzyć, jednak po kilku dobrych latach życia w Irlandii nic mnie już nie dziwi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zabawne, że u nas w Europie też to zapanowało, nieprawdaż? :) myślałam, że u nas się lubi modę.

      Usuń
  9. Mnie też czasem drażniło w Chinach to, że nikt nie przejmuje się swoim strojem...Widziałam ludzi w dresie na przyjęciach weselnych i w eleganckich restauracjach. Nie wiem, co gorsze - dres czy piżama....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a później te same dziewczyny zakładają eleganckie suknie, szpilki i rano o 9 idą na market kupić warzywa... tu nie panują żadne reguły...

      Usuń
  10. Luz bluz :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. tak na luzie, czemu nie?! choć jak dla mnie za mocne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobnie jest w Dubline. Tutaj pizam pod dostatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę uwierzyć, że to się dzieje w Irlandii!

      Usuń
  13. co jak co, ale to już przesada :) dresy na ulicy zaakceptuję, ale piżamę to nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Policjant widząc kogoś w piżamie nakazywał wracać do domu i się przebrać." - padłam! :D Świetne są Twoje spostrzeżenia i obserwacje ulicy, chyba będę tu zaglądać w razie chandry! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. będąc w Szanghaju też byłam zdziwiona piżamami, przewodniczka Nam mówiła, że jest oficjalny zakaz, ale niektórym to nie przeszkadzało wcale

    OdpowiedzUsuń
  16. W piżamie do sklepu? Zupełnie jakbym czytała o USA :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy14/7/15

    No i super. Czemu kogoś aż tak boli co robią, czy ubierają inni ludzie? Strój 1000 razy lepszy, niż nieraz widuje się u nas.

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...