Strony

13 lipca 2013

Hong Kong.






Hong Kong.
Zachwycił nas.
Choć bałam się go.
Bałam się, że to będzie kolejne wielkie miasto.
Nie chciałam jechać.
A teraz chcę wrócić.
Bo to niezwykle zatłoczone miasto pełne drapaczy chmur, które zostało przejęte od Wielkiej Brytanii dopiero w 1997 roku,
Jest niesamowite!






Modne. Pełne butików znanych marek i designerskich sklepików.
Czyste.
Pyszne.
Ma plaże.
I góry.
I najdłuższe ruchome schody.
I przeurocze stare tramwaje. O równie uroczej nazwie Ding Ding.
I ludzi, którzy mówią po angielsku. 














U nas tego nie ma...
Dlatego Hong Kong UWIELBIAM!




20 komentarzy:

  1. Zgadzam sie!!! Moge sie pod tym postem podpisac obiema recyma. I nogami tez. Kocham Hong Kong!!! Tokio moze sie schowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) w Tokio jeszcze nie mieliśmy okazji być, ale Singapur nas zawiódł właśnie, przez to że Hong Kong tak dobrze wspominamy.

      Usuń
  2. Anonimowy13/7/13

    Matko i córko! każdy kawałek zagospodarowany!:O fajne budynki.
    ciekawy post Emmo ;) :)

    pozdrawiam,
    anonimowa podglądaczka na "ka" :P

    hehehehe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Ko jakiś taki
      każdy nawet najmniejszy zagospodarowany :) ale ma taki swój urok
      uściski!

      Usuń
  3. Piękne miejsce! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie musze nawiedzic Hong Kong... moze pokocham /smiech/!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może! właściwie to ciekawa jestem, jakie Hong Kong robi wrażenie na kimś, kto nie mieszkał w Azji. Dla nas to był Zachód, za którym tak tęsknimy.

      Usuń
  5. A mi nieustannie marzy się ta Azja;) kiedyś, kiedyś... Nawet drapacze chmur mi się podobają:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azję warto zobaczyć. Ale taką prawdziwą, bo Hong Kong to taki 'światowy' jest :)
      Uściski!

      Usuń
  6. ale super, budynki upakowane jak zabawki w jajku niespodziance ;) Ale sporo jest odrapanych ruder, więc jeśli piszesz, że Hong Kong jest czysty i zadbany, to chyba nie chcę oglądac innych chińskich miast :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo cóż mogę powiedzieć - pewnie nie chcesz hehe

      Usuń
  7. Śliczne zdjęcia! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie wiem jak Wy, ale ja w HongKongu od razu poczułam się jak u siebie :) Tam sie nie bładzi, metro, autobusy, ulice, wszystko jest tak oczywiscte, ze mapa nie potrzebna. Ja też należę do tych co po same uszy zakochały się w tym mieście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Zdałam sobie z tego sprawę dopiero, jak o tym wspomniałaś. Wracaliśmy w te same miejsca, po jednym dniu już wiedzieliśmy dokładnie, gdzie iść, co jeść. Ochhh znów zachciało mi się powrotu!

      Usuń
  9. Nie mialam okazji byc ani w Chinach, ani w Honk kongu, czyli w Chinach:), sle po Twoim opisie jawi mi sie jako Monaco Azji. Monaco wywarlo na mnie wrazenie niesamowite: sterylnie czyste, uderza bogactwem i przepychem, oswietlone, kolorowane, luksusowe...mam nadzieje, ze kiedys tez uda mi sie zobaczyc Honk Kong. Pozdrawiam serdecznie. Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak. Ale do Monaco mu jeszcze trochę brakuje ;)

      Usuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...