Strony

22 sierpnia 2013

Dziurawe spodnie, czyli chiński trening czystości.

Nadszedł czas, by pokazać Wam coś, czego jeszcze nie widzieliście...
O czym zapewne nie mieliście okazji słyszeć...
Co nie mieści się w głowie...
Cóż to takiego?
Spodnie.
Dziurawe spodnie :)

Większość chińskich dzieci nosi spodnie z dziurą w kroku.
Ma to ułatwić dziecku trening czystości.





Mogę generalnie powiedzieć, że jest to temat rzeka.
Spodnie takie to tradycyjna nauka czystości.
Powoli się to jednak zmienia i młodzi rodzice inwestują w 'normalne' spodnie.
I pieluchy.
Ale duży wpływ nadal mają dziadkowie, którzy nie chcą odpuścić starych nauk.


Według mnie, to żadna nauka.
Bo dzieci 'dzięki' takim spodniom, po prostu załatwiają się na ulicy.
Na środku ulicy.
NA ŚRODKU ULICY!
Bądź w każdym innym miejscu, w którym właśnie poczują potrzebę.
W windzie.
Pociągu.
W komunikacji miejskiej.
Restauracji.
Supermarkecie (na dziale z warzywami, widziałam na własne oczy!)
Więc jaki to ma sens, jeśli dziecko nie wie, że siusiu i kupkę robi się w toalecie?
Powiem więcej - ja sprzątam po swoim psie... Zawsze.



Ostatnio widziałam chłopca, który stał na krawężniku przy pasach i czekał na zielone światło, a że było akurat czerwone, to stwierdził chyba, że ma czas na siusiu, jak tak stoi nic nie robi... Więc, tak jak stał wysikał się na ulicę.

Pamiętam też jeden szczególny przypadek, kiedy byłam w centrum handlowym i dziecko zrobiło kupkę...  na tatusia, mamusię i pół podłogi na piętrze. Bo to wyjątkowo rzadka kupka była...


Dołącz do nas na fb.

44 komentarze:

  1. Jakby to powiedziała Janice z "Przyjaciół" tym swoim kaczkowatym głosem "Oh My God" (przeciągając najbardziej jak się da). W sumie nie wiem czy się śmiać czy płakać. Im, jak widać na powyższych zdjęciach, to nie przeszkadza, więc Ty chyba musisz przywyknąć. Nie ma innego wyjścia. Tej akcji na dziale z warzywami chyba bym nie przeżyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety pozostaje się jedynie przyzwyczaić, ale bywa z tym słabo :)
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  2. hehe, no też niedawno o tym pisałem:)
    Trzeba mieć silne nerwy, żeby w ogóle to przetrawić i żeby to nie przysłoniło nam obrazu Chin.

    pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko jest hehe
      Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Może kiedyś nie chciało im się prać pieluch i tak już zostało... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze staram się otwierać na inne kultury, nie krytykować i co najważniejsze - nie porównywac innych zachowań z naszymi europejskimi. Jednak w tym temacie nie daje rady, mój umysł i zmysły nie ogarniają...WHY? WHYYY się pytam...:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, napatrzyłam się na takie widoki...Z jednej strony wygoda dla rodziców, bo nie trzeba zmieniać pieluch, wystarczy mieć ze sobą jakieś chusteczki i dzieciaka powycierać, jak już nie zdąży do toalety i załatwi się na środku ulicy...No cóż, w Chinach to dość typowe, w miejscu publicznym kompletnie nie myśli się o innych. W domu wszystko wypucowane, ale na ulicy to można wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, ale jak oni się nie boją nosząc to dziecko na rękach? Przecież w wielu wypadkach chusteczka nie pomoże...
      z tymi domami to nie jestem pewna, mają taki porządek?

      Usuń
  6. Jak pierwszy raz to zobaczyłam, to nie mogłam uwierzyć, ale jak potem taki następny maluch i następny i ich efekty na ulicach zgłupiałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szaleństwo, prawda? :)
      Uściski.

      Usuń
  7. w Szanghaju na wierzy telewizyjnej w kibelku kolejka wpada mama z małym dzieckiem , patrzy no cóż skoro dziecko musi już to fru na podłogę, w tym czasie sprzątaczką coś tam pokrzyczała, a mama dziecko na ręce i do umywalki
    bo przecież po umywalce spłynie, a podłogę trzeba by umyć

    ot filozofia chińczyków


    przewodniczka nam mówiła, że firma papers próbowała wejść na rynek, ale bardzo szybko zrezygnowali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale historię sprzedałaś :)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. No, no podrozujac po swiecie cuda mozna zobaczyc /smiech/!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego podróże są tak ekscytujące :)
      Najlepszego!

      Usuń
  9. opisalas jedna z najciemniejszych stron Chin....;)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemna, ale prawdziwa ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Anonimowy25/8/13

    Nie odparzają im się pupy, nie lęgną bakterie. Potrzeba fizjologiczna zaspokojona natychmiast. W dorosłym życiu nie mają problemów z wypróżnianiem. Samo zdrowie! I to tyle na ten temat. Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się, żeby zrobienie trzech kroków w bok, do krzaczków, zaszkodziło w wypróżnianiu się w dorosłym życiu :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Anonimowy25/8/13

    W supermarkecie wprawdzie znaleźli, ale czy znajdą je w windzie? Szanujmy ich inność (w ich kraju). Przynajmniej było o czym napisać i podyskutować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Anonimowy, opisywanie rzeczywistości w żadnym stopniu nie oznacza, że Ich nie szanuję.

      Usuń
  12. Widzę że do każdego komentarza odpowiedź :) ciekawe co mi napiszesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Tobie napiszę, że się bardzo cieszę z Twoich odwiedzin i zapraszam częściej :)

      Usuń
  13. Bylam, widzialam, bylam przerazona!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy28/8/13

    Widziałam takie sceny w jakimś filmie japońskim puszczanym na TVP Kultura. Myślałam, że tak było kiedyś, ale..człowiek co chwilę dowiaduje się czegoś nowego o świecie.
    Pozdrawiam
    Natka

    OdpowiedzUsuń
  15. jestem w szoku ;x
    ja rozumiem, dziecko w potrzebie... jakiś zakamarek, krzaczki. Ale na środku chodnika albo galerii?! o zgrozo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma zmiłuj, walą wszędzie.
      Najgorzej obserwować to w punktach gastronomicznych:/
      Ich kraj ich zasady, jesteśmy tu tylko gośćmi, nawet jeśli długoterminowymi;)pzdr

      Usuń
  16. ohydne, w jakim wieku, zaczynaja uzywac toalety?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też jestem w szoku, dla mnie to nie do przyjęcia. Chiny uważają się za tak cywilizowany kraj a cofają się do epoki kamienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz tego nie przyjmować ale puki walą na ulicach w swoim kraju to, z całym szacunkiem, ale nic tobie(i mi) do tego. Chińscy turyści maja zła reputację i tu faktycznie można mieć większe lub mniejsze zastrzeżenia, ale u siebie....sa u siebie;)
      pzdr

      Usuń
  18. Masakra... W Polsce uznalibyśmy to za totalny brak kultury wychowania i obycia. Ale co kraj to obyczaj podobno, choć ciężko nam to zaakceptować.

    OdpowiedzUsuń
  19. wow choć byłam w Chinach tego nie zauważyłam! ale teraz przyjrzę się uwaznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. O matko i corko!!! Dla mnie to skandal. W dzisiejszych czasach gdzie istnieja toalety, pampersy i inne dogodnosci to po prostu niedopuszczalne. LENISTWO Chinczykow a nie kultura.

    feee i ze to nikomu tam nie przeszkadza?

    OdpowiedzUsuń
  21. haha,oni są niesamowici! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No nieźle. Czyli co kawałek na drodze jakieś ślady :)

    OdpowiedzUsuń
  23. o boy, o tym naprawdę nie śniło się filozofom!

    OdpowiedzUsuń
  24. Inny zarazem piękny świat.

    OdpowiedzUsuń
  25. A człowiek myśli, że tyle o świecie wie:)
    Ściskam Emmo!

    OdpowiedzUsuń
  26. Matko! Jestem zszokowana.

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...