Strony

26 listopada 2013

Bali. Raj na ziemi.



Bali.
To jedna z wysp Indonezji.
Wyspa rajska.
I nasze ukochane miejsce w Azji.
(cóż, z żalem muszę stwierdzić, że przebiło nawet moją ukochaną do tej pory Kambodżę ...)


Te widoki.
Ten spokój.
To jedzenie.
Świątynie.
Ludzie.
Kwiaty. Wszędzie kwiaty!
Tarasy ryżowe.
Wulkany.

To wszystko sprawia, że na Bali chce się wrócić, jak najszybciej.









Szczególnie na północ wyspy.
Gdzie brak turystów i całego tego turystycznego szaleństwa.
Im dalej na południe, tym bardziej gwarno.
Hotelowo.
Mamy sporo znajomych, którzy spędzili czas na południu i wrócili bardzo niezadowoleni.
Także Kochani, jeśli na Bali, to tylko na północ, a na pewno nie będziecie żałować!







My marzymy o powrocie!

12 komentarzy:

  1. Tyle o niej pisza, opowiadaja... Wiec wierze, ze tak jest!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie wierzyłam! ale to, co mówią to wszystko racja ;)

      Usuń
  2. Zrobiłaś jakieś zdjęcie lokalnego batiku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, chyba nie mam żadnego...

      Usuń
  3. toż to raj na ziemi!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze ale tam pięknie !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam sie w 100%! Na Bali jest wszystko! I to wszystko jest naj! U nas tez przebilo wszystkie wyjazdy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a byliście może na Lombok?

      Usuń
  6. Przeglądam te wszystkie zdjęcia i nie mogę się napatrzyć. Tego typu wyjazd to z pewnością przygoda życia - miejsca, widoki, ludzie... Oby jak najszybciej dane było znaleźć się w tak wyjątkowym miejscu. Jak oceniasz Bali pod kątem wyjazdu z małym dzieckiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnęłam po opinię koleżanki. Oni byli z dzieckiem w Kucie, na południu, gdzie jest bardzo turystycznie, ale też bezpiecznie pod względem szpitali i wszelkiej opieki. Mówiła, że ciężko dostać jakieś jedzenie dla dzieci, ale poza tym nie ma problemu. Z tą północą to bym się trochę bardziej zastanowiła. Tam się na prawdę niewiele dzieje. Z drugiej strony jednak Bali nie jest takie znów ogromne i w 4h spokojnie można dostać się na południe w razie potrzeby. Jest sporo hoteli, które nie pozwalają na pobyt z dzieckiem, także należy dobrze się rozejrzeć. Uczulam na dengę, która dość często tam występuje - to byłby główny punkt, nad którym bym się zastanowiła.

      Usuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...