Strony

24 kwietnia 2014

3. Internet.

To dopiero historia! Przyczyna mojej nieustającej frustracji. Problem, z którym musiałam mierzyć się każdego dnia, przez 4 lata pobytu w Chinach (a z każdą chwilą jest niestety coraz gorzej...). Powód, dla którego nasze polskie przekleństwa były nadal żywe w naszym domu. A ja nierzadko stawałam się kłębkiem nerwów. To, co wiele razy odbierało mi chęć pisania do Was, wstawiania rzeczy na Facebooka, codzienne stwarzało problemy z odbieraniem i wysyłaniem maili, przerywało rozmowy na Skype.



Dostęp do Internetu doceniłam niezwykle, odkąd go zabrakło. I teraz każdy najwolniejszy poza Chinami jest lepszy od tego tutaj. Bo nie jest filtrowany. Żeby móc korzystać z Facebooka, Bloggera, Youtube, często też z poczty Gmail, czy wielu innych stron, o których bym nawet nie pomyślała, trzeba tutaj używać VPN. Serwera, który zmienia nasz adres IP i udaje, że jesteśmy zza granicy. VPN można mieć darmowy, choć ten niestety nie działa idealnie. Można też za niego zapłacić, tak jak my to robiliśmy (nie są to duże kwoty), dzięki czemu mieliśmy dostęp do wszystkiego, co było nam niezbędne. Też nie było idealnie. Prędkość Internetu, to czysta tragedia. Otwieranie stron trwało zdecydowanie za długo. Ładowało się, ładowało, ładowało i ładowało.
I nic :) W ogóle prędkość Internetu w Chinach jest ok, natomiast wszelkie strony, które interesowały mnie, a z oczywistych względów nie były stronami chińskimi i potrzebowałam do nich VPN-u, ładowały się wieki. Dlatego czasem pisanie jednego posta zajmowało niemal cały dzień. Głównie ze względu na dodawane zdjęcia. Także teraz znacie już tajemnicę, dlaczego tak rzadko do Was pisałam... Szczerze Wam powiem, że nawet myślałam, że moje 14 dni podsumowań legnie w gruzach przez ten Internet. Rwałam włosy z głowy kilka razy w przeciągu tych dwóch tygodni, no ale już wiem, że na pewno dotrwamy do końca :)
Dlaczego Internet w Chinach jest blokowany? Z bardzo prostej przyczyny. By nie rosła świadomość Chińczyków na różne tematy, by nie wpadli na pomysł buntu, patrząc, że buntują się inni, by nie znali wielu faktów, które rząd uważa za niewygodne. Rząd w ten sposób chroni siebie i swoją partię, a Chińczykom właściwie i tak nie zależy... bo skoro nigdy nie mieli dostępu do Youtube, dlaczego nagle mieliby go potrzebować?

8 komentarzy:

  1. Wrrr nienawidziłam tego, gdy byłam w Chinach. Po kilku miesiącach tam i powrocie kochałam każdy internet, choćby najwolniejszy :P Mogę sobie wyobrazić, jak irytujące to może być na dłuższą metę. I właśnie problem w tym, że nikogo to nie denerwuje, bo skoro nigdy się nie używało np. Youtube, to i nikomu tego nie brakuje...Do tego istnieje mnóstwo chińskich odpowiedników naszych portali społecznościowych, z tego co wiem, są naprawdę dobrej jakości, można ich też używać za granicą, więc Chińczycy mogą kontaktować się ze sobą, dodawać zdjęcia, filmy i inne bez pomocy naszego Facebooka czy Youtube. Nadal są to jednak filtrowane serwisy, czasem np. dodany status znika po kilku minutach, jeśli odnosi się do niewygodnego tematu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć dokładnie jest tak, jak piszesz.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Ciekawe z tym internetem, Na marginesie, w ostatnim czasie często stosowana praktyka to włamania, przejmowanie loginów, haseł właśnie z chińskich witryn.

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak VPN są wolne, ja na szczęście używam go tylko do omijania ograniczeń GEMA na YT. Podziwiam za cierpliwość ;)
    Taka prawda, że jak czegoś nigdy nie miałeś to nie brakuje Ci tego więc oni nie mają z tym żadnego problemu.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Chinach na YT to niemal nie da się nic obejrzeć, taką ma zawrotną prędkość... :)
      Pozdrawiam !

      Usuń
    2. W Chinach na YT to właściwie nie da się nic obejrzeć, taką ma zawrotną prędkość... :)
      Pozdrawiam !

      Usuń
  4. Oh, domyslam sie ze musi to byc frustrujace!
    Nie komentowalam jeszcze Twojej serii 14dni do wyjazu, ale chcialam powiedziec ze sa to bardzo interesujace posty, duzo ciekawostek, jak i zreszta caly Twoj blog jest bardzo interesujacy. Bardzo fajnie sie Ciebie czyta i milo jest sie dowiedziec nowych rzeczy, dziekuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję, za ciepłe słowa!
      Przesyłam uściski.
      E.

      Usuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...