Strony

10 stycznia 2015

Australijskie leniwce.

Był sobie miś.
Koala.
Przytulanka.




 




18 komentarzy:

  1. Prześliczny! Kiedyś słyszałam, że z tymi misiami trzeba bardzo ostrożnie postępować, bo są tak płochliwe, że po wzięciu na ręce potrafią umrzeć na zawał...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale słodziaki. Te zdjęcia rozczulają :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite prawda, tyle słodyczy naraz! Szaleństwo :D

      Usuń
  3. Haha, jakie ładne a może i nawet słodkie. Koala i Australia działają na mnie hm.... magicznie ?! Chyba tak ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Australia taka trochę jest, i marzy mi się powrót i te misie bym sobie przywiozła w torebce :P

      Usuń
  4. Chciałabym mieć jedno w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. słodki - ja mam takiego na co dzień ;-) pieszczocha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też mam takie dwa leniwce, ale takiego misia z chęcią bym przygarnęła ;)

      Usuń
  6. Cudny! Przytulałabym i całowała bez końca!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne są te misie Koala :) Nigdy nie byłam w Australii, ale nie ukrywam, że taka podróż to moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze polecam i życzę spełnienia!

      Usuń
  8. Ale słodziak :) Podróż do Australii to marzenie.

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...