Strony

09 lipca 2015

Kecak, czyli wspomnienia z Bali.


Wieczór, 100 mężczyzn, kilka kobiet, maski, bóstwa, małpy i ogień.
Muzyka bez instrumentów, a rytm nadawany przez męski chór.
Pokaz tańca kecak na Bali, na długo utkwił mi w pamięci.





 



Całe Ubud to bardzo kulturalne miasto.
Dlatego ze znalezieniem pokazu nigdy nie ma problemu.
Tylko który wybrać?
U nas przypadkowo padło na kecak.
Cała historia jest jedynie krótkim fragmentem hinduskiej Ramajany. W przedstawionej legendzie trudno się nie pogubić, ale nie miało to dla nas większego znaczenia.




I tak w centrum Ubud, po zmroku, w małej świątyni, przenieśliśmy się do innego świata.
Do świata Bogów i Demonów.





 

A na sam koniec tego wyjątkowego show zostaliśmy uraczeni tańcem w ogniu...
Takie rzeczy tylko na Bali...


5 komentarzy:

  1. Takie momenty po prostu muszą zapadać w pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No wcale się nie dziwię, że byłaś/jesteś pod wrażeniem. To super przeżycie zobaczyć taki pokaz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie widowisko musi być piękne :) i zapewne jest to niezapomniane przeżycie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet dziś pamiętam dokładnie śpiewany rytm, było warto przeżyć

    OdpowiedzUsuń
  5. ale niesamowite wydarzenie... Mam nadzieję, że mi się też kiedyś uda uczestniczyć w czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń

jeśli podróżujesz razem ze mną, będzie mi bardzo miło, kiedy zostawisz po sobie ślad :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...