Strony

14 stycznia 2017

Melbourne. A gdyby się tak teleportować...

... do Australii...






Zazwyczaj to w styczniu właśnie, najbardziej tęsknię za Australią.
My tutaj siedzimy, zasypani śniegiem, a tam zapewne piękne lato.
Pewnie jest słonecznie, jak było w marcu 2014, kiedy tam byliśmy.





Mam przed oczami spacer po Melbourne, widzę uśmiechniętych ludzi, siedzących w ogródkach, pijących kawę i jedzących szybkie śniadanie, tuż przed rozpoczęciem pracy. Słońce świeci. A my robimy piknik, tuż przy Victoria Market w Melbourne. Jemy całą masę pyszności, które udało nam się tam kupić.
A zaraz lecimy na plażę...





Och... gdyby się tak teleportować...








07 stycznia 2017

Chorwacja i jej uroczy Nin.




W ubiegłym roku, w kwietniu, byliśmy w Chorwacji.
Pogoda nas nie rozpieszczała, ale nie byliśmy tam leżakować, a spacerować.
Spacery były krótsze i dłuższe, po płaskim i po górach, ale o tym pewnie innym razem.


Jednym ze spacerów właśnie, który był bardzo przyjemny i bardzo chętnie bym go powtórzyła, był spacer po chorwackiej wiosce Nin, a właściwie po jej starówce.
Starówka ta bowiem znajduje się na maleńkiej wysepce (ok. 500m średnicy) i obejście jej zajmuje tylko chwilę. Jest połączona z lądem dwoma starymi mostami, a historia tego miejsca sięga ponad 3000 lat.








W kwietniu to malownicze miasteczko było wyludnione i nic się tam nie działo. I może właśnie dlatego miejsce to miało swój wyjątkowy klimat.
Leniwy spacer wokół Ninu, w świetle zachodzącego słońca, a w tle, na lądzie, chorwacka biesiada.
Marzę o powrocie!




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...